Jest takie przysłowie, które mówi, że wulkan trawą nie zarasta. Dla mnie jest mało pocieszające, bo mój kłopot z włosami zaczął się stosunkowo niedawno ale z tak dużą siłą, że obawiałem się kompletnego wyłysienia. Dawałem sobie na to maksymalnie pół roku.

Tak myślałem do niedawna. Jednak w tej chwili to już przeszłość. Lecz pozwól, że zacznę od początku. Pracuję na stacji paliw, nie ukrywam, że nie jest to najłatwiejsza praca, a mój szef nie jest złotym człowiekiem. Częste zmiany pogody, stres i fizyczne wyczerpanie załatwiło mnie tak, że prawie wyłysiałem i nabawiłem się lekkiej depresji.

W AKCIE DESPERACJI

Sięgnąłem po Palmę Sabałową. Nawet nie wiem, jak na nią trafiłem. Ale pomyślałem sobie, że czemu nie spróbować. Zdecydowałem, że będę działał naturalnie. W końcu natura nie może mi zaszkodzić.

DSCF1513 Kupiłem opakowanie tabletek o nazwie: PALMA SABALOWA EKSTRAKT + POKRZYWA, 90 KAPSUŁEK. Producent obiecywał, że kapsułki, które przeznaczone są wyłącznie dla mężczyzn. Poza wyciągiem z jagód Saw Palmetto, zawierają wiele cennych składników (np. witamina B6, siarczan cynku, korzeń Muira Puama) wzajemnie potęgujących swoje właściwości. Preparat nie tylko blokuje łysienie, ale również stymuluje porost włosów. Kompleksowe działanie jest gwarantem najlepszych rezultatów. Saw Palmetto redukuje poziom DHT, który jak powszechnie wiadomo jest główną przyczyną łyDSCF1515sienia androgenowego. Warto zaznaczyć, że przyjmowanie jednorazowo dawki większej niż 160mg nie przyniesie większych efektów, ponieważ zostanie zwyczajnie wydalona z organizmu. Całkowicie uzasadnione jest natomiast przyjmowanie mniejszych dawek np. 3 razy dziennie dzięki czemu DHT jest utrzymywane na stałym poziomie. Zaleca się przyjmowanie Saw Palmetto po jedzeniu, ponieważ w przeciwnym razie u części pacjentów odnotowuje się dolegliwości żołądkowe.

I w ten sposób zacząłem stosować po 2 tabletki dziennie po posiłku popijając dużą ilością wody. Czekałem na efekty i czekałem i czekałem. Niestety nie doczekałem się ani specjalnego zmniejszenia wypadania włosów, ani widocznej poprawy wyglądu tych co pozostały na mojej głowie. Po dwóch miesiącach kuracji odstawiłem palmę. Nie mogłem dłużej stosować czegoś, co nie działało. Musiałem poszukać innego sposobu.

WIEDZA TO WŁADZA

Jeden z klientów powiedział, że miał problem z włosami i stosował Profolan. Żona mu kupiła w zestawie z grzebieniem laserowym. Najpierw stosował tabletki, później dołączył grzebień. I powiedział, że jakiś lekarz to mu nawet sterydy przepisywał na łysienie, ale nie mógł ich przyjmować ponieważ ma kłopoty z sercem. Ja też bym się chyba w sterydy nie bawił. To zbyt duże ryzyko. Pan Janusz zapisał mi adres strony producenta Profolanu i powiedział, że warto go wypróbować.

TRZEBA CZASEM ZAUFAĆ

IMG_9956Kupiłem dwa opakowania. W końcu zaufałem wcześniej Palmie Sabalowej, a tu miałem wypróbowany przez innych środek. Profolan przyszedł szybko. Dobrze, że dostałem ten adres strony producenta, bo nie wiem jak sam bym go znalazł. W prasie ani w telewizji nie ma reklam. Znikome są też informacje dostępne w internecie. Jednak okazało się, że to stosunkowo nowy środek i po prostu nie ma tak dużej popularności.

Kuracja Profolanem jest identyczna jak palmą sabałową czyli dwie tabletki dziennie. Dla uzupełnienia kuracji zacząłem także codziennie masować głowę. Po trzech tygodniach zauważyłem, że prześwity mi się zmniejszyły. Na pojawienie się nowych włosków trzeba było poczekać prawie sześć tygodni, ale było warto. Pojawiły się w zakolach. A włosy zrobiły się bardziej gęste i lśniące. Mój nastrój uległ poprawie. Po trzech miesiącach włosy prawie przestały wypadać, a przynajmniej wypadanie wróciło do normy. Czuję się teraz jak prawdziwy mężczyzna, a jeszcze niedawno moja męskość dosłownie wisiała na włosku.

 

Profolan jest najlepszym suplementem diety na łysienie jaki stosowałem, więc z czystym sumieniem go polecam.
Pamiętaj tylko, żeby zamawiać prosto ze strony Profolan.pl, ponieważ producent daje 90dniową gwarancję zwrotu pieniędzy!